Rysowanie

Historia Ołówka

Każdy z nas, choćby w dzieciństwie miał styczność z rysunkiem. Niektórym ta pasja do tworzenia, czy to na papierze, czy w jakiejś innej formie plastycznej, została na dłużej niż tylko w tym dziecięcym okresie. Regularne ćwiczenie swojego warsztatu artystycznego pozwoliło wielu z nas wyszlifować trafną umiejętność przedstawiania tego co leży w naszej wyobraźni. Często mówi się, że z talentem trzeba się urodzić, jednak ja uważam nieco inaczej – trzeba mieć chęć i pasję, oraz trochę dyscypliny, by te umiejętności w sobie rozwijać i pielęgnować, a wtedy już bliska droga do osiągnięcia spektakularnych efektów. Przecież wszystkiego możemy się nauczyć, wystarczy odrobina samozaparcia…. oraz dobrego nauczyciela!

W zasadzie każda przygoda z szeroko pojętą sztuką, zaczyna się od rysowania. Umiejętność celnego przedstawiania poprzez rysunek tego co widzimy, lub chcemy wyrazić, stanowi podstawę do każdej z dziedzin plastyki – czy to malarstwa, rzeźby, grafiki itd. Opanowanie jego podstawowych technik i zasad, pozwala każdemu artyście na większą swobodę twórczą, podejmowanie kolejnych wyzwań, eksperymentów, ale przede wszystkim daje poczucie pewności w tym, że potrafi się przedstawić wszystko to co się zapragnie. Jeśli czujesz, że chciałbyś wiedzieć i umieć więcej, skorzystaj z warsztatów, które naprowadzą Cię na właściwą drogę i wyszlifują swoje umiejętności.

Z pewnością każdy z nas ma w posiadaniu różnego rodzaju przybory rysunkowe, ale ciekawa jestem czy znacie historię tych jakże powszechnie znanych, tak prostych przedmiotów? Czy wiecie od kiedy rysuje się węglem, kto wynalazł ołówek i jak wyglądał on w przeszłości? Zaraz wam wszystko opowiem.

Za najstarsze materiały rysunkowe uznaje się wszelkie materiały ziemne, w tym węgiel, którego historia jest tak stara jak stara jest historia rysunku.  Temat samej historii rysunku był już przeze mnie szerzej omawiany we wpisie na moim blogu do którego polecam zajrzeć!

Węglem wykreślano wizerunki jeszcze w czasach prehistorycznych, gdzie zdobiono nimi np. wnętrza jaskiń. Od tamtej pory przez kolejne setki i tysiące lat pozostał jednym z podstawowych materiałów rysunkowych, a sposób operowania nim, oraz estetyka dzieł wykonanych w tej technice, zmieniała się na przestrzeni epok.

Węgiel drzewny do dziś cieszy się popularnością, i można podzielić go na dwa typy – twardy, który uzyskuje się ze zwęglonych wiórów drzewnych, i miękki, który wytwarza się przez spalanie cienkich gałązek wierzby, winorośli, lipy, bukszpanu itp. przy ograniczonym dostępie powietrza.

Efekty, które przy ich pomocy możemy uzyskać należą do tych dość graficznych, które nie wymagają odwzorowywania wielu detali, dzięki czemu węgiel świetnie sprawdza się do szkicowania, lub w dziełach wielkoformatowych. Możemy go rozcierać, co pozwala uzyskiwać efekty – od mocnej, czarnej, graficznej kreski po roztarte delikatne mgiełki. Świetnie łączy się z kredą lub suchymi pastelami, które pomagają podkreślić jaśniejsze tony w pracy, bądź wzbogacić rysunek o elementy kolorystyczne. Pałeczki węgla, w które możemy się zaopatrzyć dziś w sklepach plastycznych wykonywane są najczęściej z rozdrobnionego węgla naturalnego, który sprasowywany jest z dodatkiem iłu i środka wiążącego.

Ciekawa jestem czy lubicie pracować węglem, i jakie efekty nim uzyskujecie? A może, technika ta sprawia wam jakieś trudności? Chętnie pomogę wam opanować prace z tym materiałem, zwłaszcza, że świetnie sprawdza się w codziennych, szybkich ćwiczeniach rysunkowych, które doskonale wprawiają rękę i kształtują nasze manualne umiejętności.

Oprócz tego, najbardziej pierwotnego materiału plastycznego, jakim jest węgiel, najczęstszym wyborem rysownika jest chyba tradycyjny ołówek, który wbrew pozorom nie cieszy się aż tak długą historią jak węgiel. Ale może od początku… Podstawowym budulcem ołówka jest grafit, który obok diamentu i fulerytu stanowi alotropową odmianę węgla, a jego nazwa pochodzi od gr. graphein = pisać, co nawiązuje do jego pierwotnego zastosowania. Największe złoża grafitu występują na Sri Lance, Madagaskarze czy w Rosji  (Syberia), w Polsce natomiast największe jego złoża, w formie łupków grafitowych występują w okolicach Stronia Śląskiego, lub Strzelina, Dzierżoniowa, Wałbrzycha i Bystrzycy Kłodzkiej. Grafit jest materiałem o bardzo szerokim zastosowaniu w przemyśle, świetnie przewodzi prąd i ciepło, oraz jest odporny na wysoką temperaturę. W plastyce natomiast służy, jako materiał rysunkowy i jest podstawą do wytwarzania ołówków, najróżniejszego typu.

Włoscy artyści posługiwali się ołówkiem już w XIV wieku. Początkowo, była to pałeczka wykonana ze stopu ołowiu z cyną, owinięta skórką. Takim narzędziem posługiwał się jeszcze w XVI wieku Albrecht Durer, a niechciane fragmenty takiego rysunku usuwał przy pomocy gumki wykonanej z chleba.

Duży przełom nastąpił, kiedy w 1554 roku zostały odkryte złoża grafitu w Anglii w Borrowdale, i jak głosi słynna legenda odkrycie to było kwestią dużego przypadku – podczas burzy został przewrócony wraz z korzeniami wielki dąb, w otoczeniu którego znajdowały się złoża grafitu. Początkowo zakładano, że jest to węgiel, jednak szybko zauważono, że nie spala się w takim tempie. Wkrótce zauważono również, że materiał ten dużo lepiej sprawdza się w kwestiach artystycznych niż stosowany dotychczas ołów. Zaczęto więc wykorzystywać go do oznaczania owiec. Problemem okazała się jednak kruchość grafitu, stąd narosła potrzeba wzmacniania go przez jakąś osłonkę. W tym celu na początku owijano go kawałkiem skóry owczej, a z biegiem lat umieszczano w wydrążonym patyczku. W 1560 roku, małżeństwo Simonio i Lyndiana Bernacotti zaczęli wytwarzać pierwsze osłonki w swoim zakładzie stolarskim. Początkowo osłonki te były owalne, i wykonywane z drewna jałowca, dopiero po czasie, zaczęli umieszczać grafit pomiędzy dwoma połówkami drewnianej osłonki, które kolejno sklejano. Ta prosta metoda dała początek znanemu nam dziś ołówkowi, choć na przestrzeni wieków, model ten zmieniał się i ulepszał, wraz z możliwościami jego wytwarzania.

Inną, bardzo ważną postacią, która odznaczyła się w tej historii jest Conrad Gessner, szwajcarski bibliofil i lekarz, który równolegle do małżeństwa Bernacotti opatentował sposób oprawiania pałeczki grafitu. W 1567 roku w swojej „Rozprawie o skamielinach” dokładnie opisał pierwszą znaną nam definicję ołówka, którego nazwa wzięła się od czarnego ołowiu – bo tak początkowo określano grafit. Wynalazek państwa Bernacottich czy Conrada Gessnera, z pewnością był innowacyjny i przełomowy, jednak jego ostateczna forma jeszcze znacznie się różniła od tej znanej nam obecnie. Dopiero ponad sto lat po patencie Gessnera, zaczęto rdzeń z grafitu wklejać w drewnianą oprawkę, ale spotykano też inne rozwiązania, jak bandażowanie pałeczki grafitu, którą wraz z zużywaniem odwijało się z płótna. W tym czasie powstawały również pierwsze prototypy dzisiejszych ołówków mechanicznych. W drugiej połowie XVII wieku takie „nowatorskie” rozwiązania zostały wprowadzone na rynek przez Norymberczyka Friedricha Staedtlera, który wprowadził np. wysuwane ołówki kieszonkowe w metalowej osłonce czy dwustronne ołówki z grafitem po jednej, a czerwoną kredą po drugiej stronie. Tego typu rozwiązania, doprowadziły go do stworzenia ołówkowego imperium i zapoczątkowały przemysł tego narzędzia na wielką skalę.

Z czasem zaczęło, co raz bardziej brakować surowca, co najbardziej odczuwalne stało się we Francji w okresie napoleońskim, kiedy dostawy towarów z Anglii zostały wstrzymane. W tym celu, Jacques N. Conte, na zlecenie cesarza opracował substytut klasycznego grafitu przez zmieszanie go z gliną i wodą, z której wypalano pałeczki. Ta mieszanka okazała się mieć dużo praktyczniejsze właściwości i pozwoliła na regulowanie twardości ołówków, która jest zależna od proporcji składników rdzenia. Podobny patent, w równoległym czasie, wymyślił również J. Hardtmuth w Wiedniu. Od tego czasu wkłady do ołówków były mocno przyklejane do drewnianej osłonki, która je otaczała, więc konieczne zaczęło być korzystanie z temperówek. Tak naprawdę, zamiennika klasycznego grafitu poszukiwano już wcześniej, a najbliżej tego wynalazku byli Niemcy, którzy posiadali złoża grafitu na swoich ziemiach, choć o nieco gorszej jakości niż te w Anglii. Wyrabiano tam materiał będący mieszanką grafitu, ołowiu i bizmutu, uzyskując z niego płaty, które wkładano do drewnianej osłonki.

W połowie XIX wieku, w Norymberdze powstała natomiast fabryka J. Fabera, która bazowała na wykorzystywaniu grafitu syberyjskiego. Produkowano ołówki z różnymi osłonami, wykorzystywano np. trzcinę, a ołówki z niej wykonane były zdecydowanie tańsze od tych z drewna lipowego, czy najdroższego – cedrowego.
W Polsce pierwsze wytwórnie ołówków zaczęły powstawać w XIX wieku, a jedna z największych, działająca do dziś, to fabryka St. Majewski S.A z Pruszkowa, której historia sięga 1889roku. To właśnie z tej fabryki pochodzą nie tylko klasyczne ołówki, ale i znane chyba każdemu kredki Bambino.

Ciekawe czy zauważyliście jak znajomo brzmią nazwiska tych wynalazców? Czy znacie materiały rysunkowe firmy Staedler, Conte, Hardtmuth KOH-I-NOOR, czy Faber Castell?

Te historyczne marki, utrzymują się z powodzeniem na rynku przez setki lat i niezmiennie królują jeśli chodzi o wybór nie tylko tradycyjnych ołówków, ale i innych akcesoriów plastycznych. Z ciekawostek, założona przez austriackiego architekta marka Hardtmuth KOH-I-NOOR, nietypową nazwę zawdzięcza, największemu diamentowi istniejącemu na świecie, który wydobyto najprawdopodobniej na początku XIV wieku w Indiach. Diament ten waży 105 karatów i znajduje się obecnie w koronie brytyjskiej, którą można obejrzeć w Museum Tower.

W połowie XIX wieku pojawiły się również oprócz klasycznych ołówków, tzw. ołówki kopiowe, które obecnie są raczej rzadko spotykane. Charakteryzowały się tym, że rdzeń ołówka by mógł rysować, musiał być zwilżony, np. śliną. Działo się tak ze względu na materiał z którego je wytwarzano – czyli ze ścieralnej glinki nasączonej barwnikiem, której nie wypalano. Ślady które zostawiał ten ołówek nie były ścieralne gumką dlatego chętnie stosowano je do podpisywania dokumentów, kiedy jeszcze nieznany był nam długopis. Sama nazwa „kopiowy” wzięła się z możliwości kopiowania zapisu nim wykonanego. Robiono to przy pomocy wilgotnej bibułki i prasy, a powstała w ten sposób kopia był odbiciem lustrzanym oryginalnego dokumentu.

Obecnie na rynku istnieje wiele odmian ołówków, które możemy podzielić na te w klasyczne w drewnianej osłonce, ołówki mechaniczne, ołówki akwarelowe, ołówki stolarskie, grafity w plastikowej osłonce czy same pałeczki grafitu – te cieńsze, które możemy umieścić w tzw. ”Kubusiu”, czyli metalowej obsadce, lub pałeczki grubsze, które trzymamy bezpośrednio w dłoni.

Jak się okazuje również przekrój ołówka nie jest bez znaczenia, można wymienić np.:

  • Przekrój sześcioboczny – łatwy w obracaniu, stateczny w dłoni
  • Przekrój trójkątny – dopasowany do trójpalczastego chwytu
  • Przekrój okrągły – nie trzymają się zbyt dobrze w dłoni, ale ze względu na ten przekrój można wykorzystywać go, np. jako prowizoryczną poziomicę, przydatną w pracach stolarskich czy architektonicznych.
  • Przekrój elipsowaty – ołówek stolarski – grafit ma prostokątny przekrój, a osłonka spłaszczony kształt dzięki czemu, ołówek nie stacza się ze stołu roboczego.

Jeśli chodzi o twardość ołówka zależy ona od proporcji stosowanej w produkcji glinki kaolinowej i grafitu. Zależnie od ilości tych składników względem siebie, uzyskujemy zróżnicowaną twardość rdzenia ołówka, co pozwala na dobór odpowiedniego narzędzia do efektów na jakich nam zależy w naszym rysunku. Te ołówki, które zawierają więcej grafitu, należą do miękkich i oznaczane są symbolem B i skalą numeryczną, która wskazuje na stopień miękkości. Twardsze ołówki mają większą domieszkę gliny i oznaczone są literą H. Mamy również ołówki HB, których twardość uznaje się za średnią, uniwersalną.

Twarde ołówki częściej wykorzystujemy np. w czasie rysowania większych detali, dają nam cieńszą linię, natomiast ołówki miękkie, wykorzystywane są najczęściej do pracy z większym rozmachem, tworzenia zarysów, długich miękkich linii, czy przy cieniowaniu.

Mamy jeszcze ołówki z oznaczeniem F które najlepiej sprawdzą się do pisania.

Wszystkie ołówki możemy ścierać gumką, która nierzadko staje się dodatkowym i bardzo ważnym elementem w trakcie tworzenia rysunku. Pozwala nam nie tylko usuwać niechciany fragment pracy, ale też rozcierać grafit, nadawać mu więcej miękkości, czy poprzez całkowite jego wytarcie w określonych miejscach – zaznaczać światła i jasne punkty rysunku. Co ciekawe ołówki z gumką opatentowano dopiero w połowie XIX wieku (1858 r.).

Oprócz węgla i ołówka znamy cały szereg innych materiałów rysunkowych, powszechnie stosowanych – sepia, sangwina, tusz, kreda, pastele i wiele wiele innych. Ich miejsce w historii również miało bardzo ważne znaczenie, nierzadko też, techniki były i są ze sobą łączone. Nieco więcej o tych technikach opowiadam w moim filmie na YouTube, który polecam obejrzeć.

Znajomość tych materiałów bardzo nam może pomóc w naszej twórczej pracy. Oczywiście, prostym szkolnym ołówkiem też możemy się posłużyć i wraz z odrobiną samozaparcia i takim narzędziem możemy stworzyć wielkie dzieło. Jednak możliwości, które obecnie mamy sprzyjają uzyskiwaniu przez nas pożądanych efektów rysunkowych i znacznie ułatwiają nam pracę,m, warto więc korzystać z tego w miarę możliwości. Gorąco was zachęcam by poznawać materiały, doświadczać pracy z każdym z nich i sprawdzać, jakie możliwości i rezultaty możemy nimi uzyskać. Bardzo ważne jest by sprawdzać, nie zrażać się do pewnych materiałów, a próbować wykorzystywać poszczególne z nich w zróżnicowany sposób. Takie próby i eksperymenty z czasem doprowadzą nas do wybrania tych ulubionych, z których najchętniej będziemy korzystać, z kolei to pozwoli również wyszlifować nasz niepowtarzalny styl. Różnorodność metod operowania materiałami rysującymi możecie podejrzeć na moim kanale na YouTube, lub możecie skorzystać z indywidualnych kursów rysunkowych, na których pomogę dobrać odpowiedni dla was sposób, materiał i technikę rysowania w zależności od tego, co w danym momencie chcecie osiągnąć.

Autorki: Maja Klimza-Pęsyk oraz Marlena Sztamborska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *